W krainie zimowych Ludzieńków

Po dłuższej przerwie mam dla Was pieczołowicie zachomikowany róg obfitości, a właściwie nie róg, jeno dziób – biorąc pod uwagę tematyczną przewagę awifauny. Przywitajcie, proszę, debiutantów w mojej galerii: mysikrólika, raniuszka, sikorę ubogą, droździka, dzięcioła zielonego, sosnówkę, krogulca, jera, bobra z wrocławskiej Ślęzy, jednooką wiewiórkę i pozostałe opierzone tudzież futrzane twarze, które brzmią znajomo. Znalazło…

Cuda natury

Zapraszam do skoku w głąb książki, a właściwie serii książek edukacyjnych, które miałam przyjemność tłumaczyć z języka an(g)ielskiego na ojczyznę polszczyznę. Nie musisz przemierzać tysięcy kilometrów, by zobaczyć choćby jeden z cudów świata. Wystarczy, że rozejrzysz się wokół siebie! Cuda natury to wyjątkowa seria publikacji edukacyjnych, dzięki której dowiesz się, dlaczego warto mieć oczy i uszy szeroko…

Myśl, która nie zna tamy i za sercem płynie

Była czułą narratorką najpiękniejszych rozdziałów w księdze mojego życia. Uobecniła się w nim ponad 15 lat temu, kiedy na studiach zaczęły się zajęcia z romantyzmu. Od tamtej pory wydawało mi się, że będzie już zawsze, a Jej melodia istnienia, niczym głos dobiegający z bibliotecznego kantorka, pozostawi jeszcze wiele duchowych drogowskazów na naszych kulturowych rozstajach przeszłości…

Opowieści z Doliny Baryczy

Kto od czasu do czasu zapuszcza żurawia na moją stronę FB, ten wie, że regularnie porywam spojrzenia moich podglądaczy do Doliny Baryczy. Powoli przymierzam się również do napisania książki o moich fotograficzno-literackich przygodach w baryczańskim świecie ptaków i znaków, dlatego postanowiłam przybliżyć Czytelnikom niniejszego bloga moje uskrzydlone światoodczucie. Poniższe fragmenty pochodzą z wpisów na wspomnianym…

Wpadnij głębiej we mnie

Lhasa de Sela Lonely spider (2009) Lonely spider waiting in her web Hoping she can catch some happiness Then who should stumble into here but you Got you where I want you Got you where I want you Lovely lady spider likes you best Begs you to come live in her own nest Feeds you…

Raj zamieszkany przez diabły

Czuła narratorka w raju zamieszkanym przez diabły, czyli z ziemi polskiej do włoskiej  Pierwsze zderzenie mojego bagażu romantycznych wyobrażeń z włoską rzeczywistością było bolesne. Snułam bowiem wizje kolorowych, rozkołysanych ariami operowymi uliczek, po których w tanecznym półśnie przechadzają się sobowtórki Moniki Bellucci roztaczające wokół siebie woń cytrusów. Trafiłam na neapolitańskie slumsy. Bo tak mniej więcej…

Diogenessa

Późną zimą (choć tegoroczną należałoby wziąć w ptasi cudzysłów i na złość jej odmrozić sobie uszy!) przeobrażam się w fotograficzną Diogenessę, tyle że zamiast szukać człowieka w biały dzień z zapaloną latarnią – jak Diogenes, szukam światła z otwartą migawką. A przedwiosenne światło jest bardzo płochliwe i niestałe w odcieniach – na przemian oblewa się…

„And no birds sing…”

Te zdjęcia tworzą opowieść. O bólu. O depresji. O życiu w kokonie. O warstwach tożsamości. O czekaniu. O trzepoczącym lęku. O samotności. O tęsknocie. O wywoływaniu duchów z negatywów. O milczeniu. O mi-liczeniu. O mi-leczeniu. O woalach uczuć. O wychodzeniu z siebie. O powrotach w głąb. O rozdarciach. O krętych ścieżkach myśli. O szukaniu kolorów….

Trzy kolory: niebieski

Są takie sesje, podczas których dźwięk migawki przypomina radosny świergot ptaka rozpościerającego skrzydła (nawet jeśli na co dzień jest to ranny ptaszek żyjący w budce lękowej), a czułość spojrzenia po obu stronach aparatu jest tak duża, że nie trzeba jej już zwiększać w Canonie. To jedna z tych sesji. I jedyna w swoim rodzaju Monika Spławska-Murmyło….

Podróż za jeden smutek

Z samotnej podróży do Wielkiej Brytanii wróciłam półtora miesiąca temu, ale myśli moje najwyraźniej zapuściły korzenie razem z wrzosami na Wichrowych Wzgórzach i zakotwiczyły się gdzieś na dnie kanału La Manche, cierpliwie zacierającego straceńcze ślady u podnóża klifów Seven Sisters. Tak naprawdę wciąż stamtąd wracam. A w tym powrocie towarzyszą mi słowa Roberta Frosta, które…

Szukając uzdrowienia z Leonardem Cohenem

  Leonard Cohen Come healing (2012)  O gather up the brokenness And bring it to me now The fragrance of those promises You never dared to vow The splinters that you carry The cross you left behind Come healing of the body Come healing of the mind And let the heavens hear it The penitential…

Encyklopedia książki

Wydawnicze światło dzienne ujrzała Encyklopedia książki pod redakcją prof. Anny Żbikowskiej-Migoń i prof. Marty Skalskiej-Zlat z Instytutu Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa Uniwersytetu Wrocławskiego. Formalnie projekt realizowany był od 2012 r., ale prace nad Encyklopedią (a właściwie nad nowym wydaniem Encyklopedii wiedzy o książce z 1977 r.) rozpoczęły się już w latach siedemdziesiątych. W tomach imponujących pod względem treści…

W sercu Leonarda Cohena

Agnieszce   Leonard Cohen You got me singing (2014) You got me singing Even tho’ the news is bad You got me singing The only song I ever had You got me singing Ever since the river died You got me thinking Of the places we could hide You got me singing Even though the…

W ciemności z Leonardem Cohenem

Podczas jednej z nocnych podróży w głąb myśli zadałam mojemu Mistrzowi pytanie słowami Jana Lechonia: Tyżeś to, ty mój mistrzu! Dlaczego tak blady I czemu taki dziwny niepokój cię żarzy? Przychodzę cię ubłagać o sekret twej twarzy… Oto, co mi odpowiedział:   Leonard Cohen You want it darker (2016)  If you are the dealer I’m…

Dźwięk milczenia

„W beznadziei słów mówionych tak codziennie – w świętym szale
Już – Nadzieja tylko w tych, co mówią mało. Albo wcale”.

Requiem dla zimy

Już niebawem wiolinowy klucz powracających ptaków otworzy wiosenną linię melodyczną, ale póki co „zagraj to jeszcze raz”, Królowo Śniegu.

W sekretnym świecie Leonarda Cohena

Są teksty, które się nie tyle tłumaczy, ile przeżywa. Oto zapis mojego przeżycia. Leonard Cohen In my Secret Life I saw you this morning. You were moving so fast. Can’t seem to loosen my grip On the past. And I miss you so much. There’s no one in sight. And we’re still making love In…

Duński sposób na szczęście, czyli Agnes Obel w Warszawie

Nie jest, jak Tori Amos, zwierzęciem popkulturowym, wchodzącym w rytualne interakcje z audytorium, pławiącym się w wylewności oddźwięków swoich wyznawców (zwanych ears with feet) i spółkującym na scenie z fortepianem. Gdyby mogła, otuliłaby się po same uszy swoim starym pianinem jak kocem w chłodny jesienny wieczór. Nie jest też, jak Loreena McKennitt, posągową mistyczką, zaklinającą nuty dystynkcją gestów i wykuwającą muzycznym…

Facebook

Heroiczne (na miarę heroizmu skryby z przekrwionymi oczyma) uporządkowanie kilkudziesięciu tysięcy zdjęć na dysku zaowocowało dziś pojawieniem się tej oto strony w oku fejsbukowego cyklonu: https://www.facebook.com/mskibinskafoto. Zapraszam serdecznie! Małgorzata Skibińska Fotografia

Romantyzm krajowy i oswajanie Europy

Zapraszam do bezpłatnego pobrania i lektury nowej publikacji: Romantyzm krajowy — profil lokalny i oswajanie Europy, w której powstaniu miałam okazję partycypować jako autorka artykułu i okładki.

Hiszpański ptak

Lhasa de Sela to amerykańsko-meksykańska wokalistka, która w wieku 37 lat przegrała walkę z rakiem piersi. Jeśli miałabym wskazać głos, który najgłębiej odzwierciedla(ł) to, co Portugalczycy zwykli określać mianem saudade, wskazałabym właśnie nostalgiczną Lhasę.

Kolistą drogą siejesz wiatr

Przepiękny cover piosenki Gene’a Clarka w wykonaniu Roberta Planta i Alison Krauss od dłuższego czasu stanowi dla mnie przejmujące potwierdzenie słów, które wynotowałam przed laty z książki Człowiek romantyzmu: „Tęsknota jest namiętnością żywioną do nieobecności”. Gene Clark Polly (1969) If the wild bird could speak She’d tell of places you had been She’s been in…

W ogrodzie Epikura

Amerykański poeta i profesor literatury angielskiej, Robert Hillyer (1895–1961), po raz pierwszy uobecnił się w mojej świadomości za pośrednictwem Kate Price, której wykonanie So ghostly then the girl came in do dziś wywołuje we mnie muzyczny dreszcz. Utwór ten zainicjował przed laty – wespół z twórczością Loreeny McKennitt – moje translatorskie spotkania z poezją (zob….

Sylvia Plath, Prologue to Spring

Z dedykacją i podziękowaniem dla Dagmary Cybruch, która zachęciła mnie do tłumaczenia tego wiersza. Sylvia Plath Prologue to Spring  The winter landscape hangs in balance  now, Transfixed  by glare  of blue from gorgon’s eye; The skaters freeze within a stone tableau. Air alters into glass  and the whole sky Grows brittle as a tilted china…

Papierowi idole

Introd(ed)ukcja Moje szkolne wspomnienia związane z literaturą romantyczną nie wykraczają dalej, niż pozwala na to długość łańcucha, na którego rdzewiejącym końcu toczy się mozolnie „przez wieki idąca” kula polskiego idiomu narodowowyzwoleńczego. Dostrzeżenie romantyzmu w pełnej krasie, z jego wieloaspektowością, mnogością kolorytów i znaczeń, a nade wszystko — z jego antycypacją wielu zjawisk kultury współczesnej — umożliwiły mi…

Skrzydełko czy łuska? W świecie e-podręcznikowej fauny

Zmęczona brodzeniem i błądzeniem w strumieniu myśli tryskających z sikawek e-podręcznikowej straży przeciwgenderowej postanowiłam otworzyć świat na okno… przeglądarki z przyrodniczą odsłoną (albo zasłoną) e-podręczników. Będę dziś panienką z owego okienka, jako że miałam okazję i zwierzęcą (nomen omen) przyjemność opracować lwią część kilku zestawów ćwiczeń interaktywnych, będących uzupełnieniem lekcji biologicznych dla II i III klasy gimnazjum. Mariaż nauk przyrodniczych z umysłem…

Czemu więc pragniesz zmian?

Utwór Why try to change me now, choć stary jak świat, pierwotnie wykonywany przez Franka Sinatrę, zawsze przemawiał do mnie smutnym głosem Fiony Apple. Od pewnego czasu przemawia również obrazem Osoby, dla której stworzyłam poniższy przekład. Cy Coleman, Joseph Allan McCarthy Why try to change me now? (1952) I’m sentimental So I walk in the rain…

E-podręczniki i gryzipiórki

Równie niedorzeczne jest mówić, że ktoś jest pijakiem, ponieważ opisał orgię, rozpustnikiem, ponieważ kreśli obraz rozpusty, co twierdzić, że ktoś jest cnotliwy, bo napisał książkę o moralności. […] To dana osobistość mówi, nie autor. […] Jest to jedna z manii owych bezmózgich gryzipiórków; zawsze podstawiać autora pod dzieło i chwytać się wycieczek osobistych, aby tym…

Noce w białym atłasie

Nieodżałowanej pamięci Tomasz Beksiński przetłumaczył kiedyś pierwszą zwrotkę najsmutniejszej piosenki świata – Nights in white satin (1967). Tomku, tego listu nie wyślę, ale mam nadzieję, że i tak dotrze do Ciebie. The Moody Blues Nights in white satin Nights in white satin, never reaching the end, Letters I’ve written, never meaning to send. Beauty I’d…

Na wzgórzu z Agnes Obel

Agnes Obel Aventine Will you go ahead to the Aventine In the holly red* in the night Dirt under my shoe from the old at heart Right under you, grinning in the dark You carried my heart in the night To bury the wave in the tide You carried me onto the fields There is…

Na ośnieżonej ziemi z Agnes Obel

Agnes Obel On powdered ground Tam i z powrotem, a czas topnieje niczym śnieg Kradnie nam wszystko, co już poznać nie da się Rzeczy najdroższe wnet skryje biały puch By cofnąć nas do nigdy niewidzianych dróg Więc gnaj co sił, nie patrz w tył (x4) Wielka zawiejo, wiej, wiej, ile tylko chcesz Ku nieodkrytym miejscom,…

Trzeci list do Nieobecnej

Droga Nieobecna, gdybym była łąką, to pod wpływem Twojej ciszy – makiem zasianej – czułabym, jak kwiaty na mnie rosną. Nie ma jednak łąki, jest tylko rozłąka, nasza wspólna – pełna Twojej nieobecności i mojej pamięci, która powoli przemienia się – i całą resztę – w Ciebie. Rozpamiętuję Cię, rozsiewam pamięć myślami na polach skojarzeń z Tobą,…

Drugi list do Nieobecnej

Droga Nieobecna, purpurowe odcienie nocnego, późnolistopadowego nieba zwiastują rychłe nadejście zimy – pory, która kojarzy mi się z Twoim ciepłem. Niebawem z zeszłorocznego, zimowego snu obudzą się duchy białych nocy i wejdą we mnie przez otwarte rany, a ja odejdę z nimi od słów – do zmysłów. I znowu zacznę czuć więcej, niż zdolna jestem opisać. Dlatego piszę teraz, by zdążyć…