Romantyzm krajowy i oswajanie Europy

Z przyjemnością i romantycznym uniesieniem pragnę obwieścić, iż światło wydawnicze ujrzał długo przygotowywany tom pokonferencyjny: Romantyzm krajowy — profil lokalny i oswajanie Europy. Dzięki uprzejmości Franciszkańskiego Wydawnictwa św. Antoniego książkę można pobrać bezpłatnie [tu] lub na stronie Instytutu Filologii Polskiej UWr: [link].

okladka_MS
Romantyzm krajowy — profil lokalny i oswajanie Europy, pod red. M. Łoboz, przy współpracy A. Kuniczuk-Trzcinowicz, Wrocław: Franciszkańskie Wydawnictwo św. Antoniego 2016, zdjęcie i projekt okładki: M. Skibińska

Tematyka zabranych artykułów koncentruje się wokół recepcji XIX-wiecznej kultury europejskiej z perspektywy „bocianiego gniazda” polskiego romantyzmu, a także wokół różnorodnych świadectw samoidentyfikacji i waloryzacji przestrzeni oswojonej — rodzimej. Współcześnie, w dobie intensyfikacji pytań o tożsamość narodową, o rozmieszczenie pojęć „swojskości” i „obcości” na kulturowej mapie Polski, refleksje naszych XIX-wiecznych przodków nabierają szczególnego znaczenia. Warto poświęcić im chwilę czytelniczej uwagi i ocenić ich aktualność.

W zacnym gronie nieustraszonych poszukiwaczy wiedzy znalazło się miejsce również dla piszącej te słowa, która w swoim artykule dokonuje śmiałej — niczym selfie na skraju przepaści — reinterpretacji skostniałego podziału na romantyzm krajowy i emigracyjny. A wszystko za sprawą Stefana Witwickiego — wnikliwego obserwatora i zdolnego twórcy, choć przejawiającego skłonności do ksenofobii i fanatyzmu religijnego. Jego Listy z zagranicy (1842) rozpięte są pomiędzy dwiema figurami Innego/Nieobecnego: figurą Ojczyzny i figurą Obczyzny, oswajanymi równocześnie za pomocą słów, w akcie pisania i czytania. Romantyczny zapis uczuć i doświadczeń związanych z długotrwałą eksploracją przestrzeni zagranicznej wydaje się bowiem podstawową formą oswajania tego, co obce, przy jednoczesnej konkretyzacji i waloryzacji tego, co bliskie i rodzime. Zapis ten stanowi u Witwickiego świadectwo odbioru świata postrzeganego jako system znaków, który w wyobraźni romantycznej nierzadko przybierał metaforyczną formę księgi — czytanej, eksplikowanej, przemierzanej, odkrywanej. W księdze przemierzanej przez Witwickiego doszło do konfrontacji dwóch światów: nadreńskiego raju — pełnego brewiarzy, inskrypcji, bibliotek, pejzażu podszytego poezją, oraz nadsekwańskiego piekła — spod znaku błota i „magazynów świeżych paryskich trupów”…

Zapraszam do lektury.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s