Trzy kolory: niebieski

dnia

Są takie sesje, podczas których dźwięk migawki przypomina radosny świergot ptaka rozpościerającego skrzydła (nawet jeśli na co dzień jest to ranny ptaszek żyjący w budce lękowej), a czułość spojrzenia po obu stronach aparatu jest tak duża, że nie trzeba jej już zwiększać w Canonie. To jedna z tych sesji. I jedyna w swoim rodzaju Monika Spławska-Murmyło. Monika jest moją Przyjaciółką. Ma leśmianowski kolor oczu, serce pojemne jak Pacyfik i wrażliwość jak wszystkie kocie wibrysy świata razem wzięte i włożone między karty najpiękniejszych tomików wierszy: S. Grochowiaka, A. Osieckiej, B. Leśmiana, H. Poświatowskiej, W. Szymborskiej, L. Cohena, N. Cave’a… Częściej wywołuje uśmiech na twarzach innych, niż sama się uśmiecha. Zrobiła kiedyś zupę z gruszki i pietruszki. Choć bardziej od zup nienawidzę pietruszki właśnie, była to najlepsza zupa, jaką kiedykolwiek jadłam. Rzadko spotyka się osoby, które byłyby tak otwarte i wrażliwe na głos drugiego człowieka: czasem krzyk, a czasem szept zagubiony w kakofonii codzienności. Do takich osób, obok mojej Mamy, z całą pewnością należy Monika. Kiedy Ją poznałam, od razu skojarzyła mi się z bohaterką jednego z moich (naszych) ukochanych filmów − Bleu K. Kieślowskiego. Po latach wspomnienie tego skojarzenia znalazło wyraz w zdjęciach inspirowanych poruszającą sceną z niebieskimi kryształkami. A jako że w moim domowym studiu fotograficznym, gdzie kociwłosy, papuzie pierze, kurz galopujący na grzbietach książek i chipsy z jarmużu ścielą się gęsto, trudno zachować powagę, minorowa linia fabularna naszej sesji skrzyżowała się rychło z wątkami iście burtonowskimi. Oby w życiu zdarzało się podobnie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s